Trójmiasto Sport.pl > 

KSW 23. Wygrane Chalidowa i Materli, przegrana Pudzianowskiego

sporty-walki.org

2013-06-09, godz. 00:02

23. Konfrontacja Sztuk Walki w gdańskiej Ergo Arenie zakończyła się bardzo efektownymi zwycięstwami Mameda Chalidowa i Michała Materli. Nie udała się walka Mariuszowi Pudzianowskiemu, który już w pierwszej rundzie przegrał z Seanem McCorkle.

Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

więcej zdjęć

Mamed Chalidow to klasa sama w sobie. Nieustępliwy, wykorzystujący wszystkie luki w obronie swoich przeciwników zalicza kolejne zwycięstwa przed czasem. Na polskim rynku MMA zyskał wielką popularność - kibiców i sporą oglądalność jego walk. Na KSW 23 Mamed zmierzył się z legendą K1, pochodzącym z Holandii Melivenm Manhoefem, który z 27 wygranych walk aż 25 zakończył przed czasem (!). Marcin Różalski przed tym pojedynkiem stwierdził, że Mamed powinien walczyć swoim stylem i być bardzo uważnym, czujnym.

Chalidow rzeczywiście w pierwszych minutach zachowywał się w ringu rozważnie, ale Holender w pewnym momencie zaskoczył dwukrotnie faworyta. Mamed rozpoczął pracę nad sprowadzeniem Manhoefa do parteru, i udało się. Po szybkim obaleniu Chalidow efektownie przez gilotynę zakończył pojedynek, potwierdzając, że jest najlepszym zawodnikiem w Polsce oraz Europie.

Pudzianowski przegrał z McCorkle'em

Od debiutu Mariusza Pudzianowskiego na ringach KSW minęło już ponad trzy i pół roku. W dyscyplinie, jaką jest MMA, z pozycji celebryty i nowicjusza były strongman przeobraził się w prawdziwego zawodnika wszechstylowej walki wręcz. Wykorzystuje swoją siłę fizyczną, z pięciu pojedynków, które jak dotąd wygrał, tylko jeden zakończył się decyzją sędziów. Mimo to dalej każdy kolejny występ Polaka nazywany jest testem, który ma pokazać, na jakim jest obecnie poziomie sportowym. Podczas KSW 23 na jego drodze stanie były zawodnik UFC, doświadczony, ważący 140 kilogramów Sean McCorkle.

Popularny "Pudzian" jak zwykle ostro zaatakował w pierwszej odsłonie starcia. Dwie inauguracyjne minuty - zdecydowanie na korzyść Polaka. Niestety, na początku trzeciej minuty McCorkle ruszył na Pudzianowskiego, w parterze znajdując się na górze. Amerykanin skrzętnie to wykorzystał i używając kimury zastopował byłego najsilniejszego człowieka na świecie. To trzecia porażka 36-letniego Pudziana w jego dotychczasowej karierze zawodnika MMA.

Materla obronił pas po wojnie

Michał Materla przez swoje ostatnie występy na ringach KSW zyskał po pierwsze szacunek, po drugie sporą popularność. Jego nokaut na Rodneyu Wallasie i kapitalna walka z Jayem Silvą na pewno zapadną w pamięć większości kibiców wszechstylowej walki wręcz w Polsce. Pojedynek z Kendallem Grovesem jest kolejnym pojedynkiem, w którym Polak miał pokazać, że potrafi walczyć z różnymi zawodnikami, o różnych stylach.

Pierwsza runda wyraźnie na korzyść Grovesa, który wykorzystywał dobre warunki fizyczne, przede wszystkim swój zasięg rąk, którymi skutecznie obijał Materlę. Z minuty na minutę popularny "Magic" tracił siły, ale nie widać było na jego twarzy oznak bezradności. W drugiej odsłonie tej widowiskowej potyczki przewaga, którą "Da Spyder" zyskał w pierwszej, znacząco się nie powiększyła. Materla szukał kończącej techniki w parterze - niestety bezskutecznie. Typową waleczność, ambitny styl walki połączony z wielkim doświadczeniem Materla wykazał w trzeciej rundzie pojedynku.

Po ostatnim gongu tej odsłony komentatorzy - Łukasz Jurkowski oraz Andrzej Janisz dyskutowali, kto zdaniem sędziów punktowych mógł wygrać rundę drugą, bo wydawało się, że w pierwszej górą okazał się Groves, a w ostatniej Materla. Punktowi zadecydowali o rundzie dogrywkowej. Twarz trenującego na co dzień w szczecińskim Berserkers Team Polaka wyglądała bardzo podobnie jak starciu z Silvią, które zdaniem ekspertów było najlepszą walką 2012 roku na krajowym podwórku. Dogrywka pokazała dobitnie, jakim wojownikiem jest "Magic", który zdołał jeszcze kilkakrotnie trafić Hawajczyka oraz skutecznie obalić. Sędziowie byli jednomyślni - zwycięzcą rundy dodatkowej i całej walki został Michał Materla.

W pozostałych pojedynkach Aslambek Saidow pokonał przez kimurę Bena Lagmana, Karolina Kowalkiewicz zwyciężyła przez mataleo Martę Chojnoską, Mateusz Zawadzki przegrał z Mateuszem Gamrotem, a Luis Simon pokonał Mateusza Piskorza.



Udostępnij link: Facebook

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz


Trójmiasto